W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej „Polityce Cookies”.
Akceptuje (nie pokazuj więcej tego komunikatu).

Napisali o nas…

Pamięć o powstańcach listopadowych i generale Bemie


„Dziennik Elbląski“ nr 21 z 25 I 2008 r.

W najbliższą niedzielę mija sto siedemdziesiąta szósta rocznica zamordowania ośmiu powstańców listopadowych w Fiszewie przez Prusaków. O szczegółach tej zbrodni i czasach pobytu internowanych Polaków w Elblągu i okolicach mówi Piotr Bekier, nauczyciel historii w Gimnazjum imienia Powstańców Listopadowych w Gronowie Elbląskim w rozmowie z Grażyną Wosińską.

- W jaki sposób powstańcy listopadowi znaleźli się w Elblągu, Tolkmicku, Malborku i innych miastach naszego regionu?

- Powstanie formalnie nie zakończyło się kapitulacją, ale uchodźstwem z terenów Królestwa Polskiego około 20 tysięcy powstańców. Spora grupa pod dowództwem gen. Macieja Rybińskiego udała się na tereny pruskie, gdzie została rozbrojona i internowana, następnie zakwaterowana między innymi w Elblągu. Wśród zatrzymanych znalazł się również słynny gen. Józef Bem.

- Jak byli przyjmowani polscy żołnierze?

- Spotkali się z życzliwością i gościnnością mieszkańców. Urządzali dla nich parady, bale i spektakle teatralne. Niestety, z nienawiścią, a wręcz wrogością odnosili się do powstańców przedstawiciele miejscowych władz administracyjnych.

- Do czego dążyli internowani powstańcy?

- Uczestnicy Powstania Listopadowego marzyli o uzyskaniu paszportów i emigracji do Francji, by tam brać udział w działalności organizacji emigracyjnych i przygotowaniach do kolejnego powstania.

- Jakie działania podjęli?

- Około dwustu żołnierzy, pod dowództwem majora Żebrowskiego wyruszyło z Elbląga do Malborka, by tam uzyskać stosowne dokumenty, uprawniające do emigracji. Kiedy przechodzili przez Fiszewo, drogę zagrodził im pruski oddział dowodzony przez kapitana Richtera. Prusacy otworzyli ogień do bezbronnych w okolicy XIV-wiecznego kościoła (dziś w totalnej ruinie). Dwunastu zostało rannych, a ośmiu zabito. Byli to: Ciborowski, Grabowski, Jancewicz, Małachowski, Pietras, Łubiński, Sierzpichowski i Wądołowski. Pochowano ich, jak tradycja słowna głosi, w zachodniej części wsi, we wspólnej mogile. Obecnie znajduje się tam obelisk z napisem: "Gloria Victis" (chwała zwyciężonym). Chciałoby się powiedzieć: tym, którzy zakończyli swoją walkę na tarczy.

- Jak rocznica wypadków fiszewskich jest obchodzona w gimnazjum?

- Corocznie młodzież oddaje hołd poległym, składając wiązanki kwiatów, zapalając znicze i biorąc udział we wspólnej modlitwie. Czyni to przy okazji organizowanych przez oddział PTTK w Elblągu złazów turystycznych "Śladami żołnierzy Powstania Listopadowego". W styczniu 2004 roku Gimnazjum w Gronowie Elbląskim przyjęło imię "Powstańców Listopadowych". Od tamtego czasu jesteśmy współorganizatorami wspomnianej, turystycznej imprezy. Zakończenie złazu zawsze ma miejsce w budynku naszej szkoły.

- W tym roku, z powodu ferii, termin obchodów został zmieniony. Kiedy odbędzie się złaz i jaki będzie jego program?

- Zapraszamy w sobotę 9 lutego do naszej szkoły. Uczestnicy rajdu będą mogli wziąć udział w konkursach: o Powstaniu Listopadowym, o walorach przyrodniczo-turystycznych Żuław i Wysoczyzny Elbląskiej oraz na najlepiej wykonany wiersz i pieśń patriotyczną. Młodzież z Gimnazjum w Gronowie Elbląskim przedstawi krótką część artystyczną. Ja przedstawię gawędę o Powstaniu Listopadowym.

- Dlaczego tak ważne jest przypominanie uczniom wydarzeń sprzed prawie dwóch wieków?

- Chcę uświadomić młodzieży jaką cenę zapłacili powstańcy listopadowi walczący o wolność ojczyzny. Mam nadzieję, że pamięć o fiszewskich ofiarach nigdy nie zaginie, a młodzież poprzez pryzmat historycznych wydarzeń bardziej doceni suwerenność Polski.

Grażyna Wosińska

Pamięć o powstańcach listopadowych i generale Bemie

powrót do: napisali o nas